Gwara – język domowy mieszkańców Gminy Łubniany

Gmina Łubniany sąsiaduje bezpośrednio, od strony północnej z Opolem – stolicą województwa opolskiego. Językiem domowym autochtonicznych  mieszkańców jest śląska gwara. Mowa, jaką posługują się spadkobiercy wielowiekowej tu już tradycji. Gwara ta charakteryzuje się tzw. „mazurzeniem”.  W bardzo uproszczonym tłumaczeniu wygląda to tak, że Ślązacy tej części Górnego Śląska  spółgłoski sz, ż, cz, dż wymawiają jako: s, z, c, dz, np. cołpka zamiast czapka, zaba zamiast żaba, krziz zamiast krzyż, syć zamiast szyć, sopa zamiast szopa». Mazurzenie występuje jeszcze na obszarze kilku sąsiednich gmin, szczególnie w miejscowościach leżących w północnej części Opolszczyzny. Zespół gwarowy to którego należą Łubnianianie nazywany jest gwarą  Krysioków. Tak też ją określa w swoich opracowaniach i publikacjach polski filolog i językoznawca, profesor nauk humanistycznych, specjalizujący się w dialektologii, historii języka i językoznawstwie prof. dr. hab. Bogusław Wyderka. Mieszkańcy Gminy Łubniany mówią swoim lokalnym dialektem. Ten też z kolei różni od ich dialektu sąsiadów, np. mieszkańców Gmin Dobrzeń Wielki, czy Popielów. Są to nieznaczne różnice, ale jednak  wyraźnie słyszalne. Sięgając nie dalekiej przeszłości, choćby tylko do połowy minionego wieku należy stwierdzić, że mówienie po śląsku, czyli mówienie swoim językiem domowym było żywotne w każdej śląskiej rodzinie. Współcześnie wygląda to nieco inaczej. W ostatnich latach łubniańską społeczność wzbogaciło wielu nowych  mieszkańców, osób nie znających gwary.  Nowym zjawiskiem jest też fakt, że wiele młodych, autochtonicznych rodzin, rozmawia ze swoimi  dziećmi po polsku. Są też takie rodziny, które wychowują i przekazują  tradycje mówienia w wielu językach: po śląsku, polsku, niemiecku czy angielsku. Współczesna kultura zmienia obyczajowość i poglądy na temat gwary w życiu domowym, czy nawet publicznym. Łubniański Ośrodek Kultury przez ponad 25 lat realizuje  wiele przedsięwzięć promujących rodzime tradycje. I nie wynika to tylko z faktu zapisanego w statutowym obowiązku. Rewitalizacja,  jak się współcześnie mówi w środowiskach akademicko-naukowych, pokładów dziedzictwa kulturowego wsi przynosi na szczęście pozytywne efekty. Realizowane  przez Łubniański Ośrodek Kultury przedsięwzięcia, jak: Regionalny Konkurs Literacki „Ze Śląskiem na ty”, Przegląd Pieśni Ludowej im. prof. Adolfa Dygacza „Śląskie śpiewanie” czy grudniowy koncert w filharmonii opolskiej „W tonacji Śląska”, liczne publikacje książkowe, pozostawiają nadzieję, że chwilowe modowe trendy nie zaburzą wielowiekowego porządku.

Język zmienia się, ewaluuje. Gwarowe formy sprzed stu lat( a jeszcze takie bardzo dobrze pamiętam, słyszę je) daleko odbiegają od tego co możemy usłyszeć dzisiaj.

Poniżej podajemy kilka przykładowych gwarowych zwrotów. Osoby, które je czytają zachęcamy i prosimy  do uzupełniania zamieszczonego materiału o pojedyncze słowa, zwroty, powiedzenia, przysłowia, itp. Informacje prosimy przesyłać na adres mailowy: lodzk.dyrektor@lubniany.pl. Z dopiskiem od kogo pochodzą. Serdecznie dziękuję za współpracę.

Łubniany, 13 maja 2020

Krystian Czech

 

 A
ani z poły – ani w pół
ani zdrzejć – nie widać
ale ci się wydarzyło – ale ci się udało
ale mi się darzi – powodzi, udaje

B
borołcek – ktoś biedny, niezaradny

bali -tak
becik – jeszcze nie dawno  rodzaj miękkiej poduszki, w którą otulano, zawijano  niemowlę, “taki  kaftanik bezpieczeństwa”, z którego maluch nie miał prawa się wyśliznąć:)

C
campnóńć – kucnąć
cyniół się dobry – udawał dobrego

D
dniołsek – zdrobniale dzień
danga – tęcza, też ślad po uderzeniu
dogodzóny – dojrzały
drab – szybko

drołbka – drabina
dwiyrka – drzwiczki

dyć – tak

 

E
Encik – imię Ernest

F
frechołc – łobuz, ktoś kto się zachowuje niegrzecznie
frasónek – zmartwienie

fórmón – woźnica

fojerka – ognisko

G
gibej sie – śpiesz się
gymzi – łazi, plącze się pod nogami
grzmiot – burza
grzmi – odgłosy burzy

H
harboły – stare buty

I
iniedy – innym razem

J
jescy sie taki nie narodziół, co by wszystky wygodziół (przysłowie) – jeszcze się taki nie urodził, który by sprawił, że wszystkim pasowało by tak, jak sobie tego by życzyli
już się jaśni – już dnieje

K
krawacić
– mówić łamanym językiem, pleść trzy po trzy
kolik – kołek, palik

kopidoł – grabarz

kalubem – szybko, prędko
krzipop – rów (tak mówi
kolybać – kołysać
kopacka – motyka
kupki – kopce. Dawniej, podczas suszenia siana, na wieczór, całodzienny urobek należało zabezpieczyć. Z siana robiono tzw. kupki(kopce). Mogły one być duże lub  małe. Zależało to między innymi od etapu suszenia i pogody.Małe kupki robiło się najczęściej, kiedy siano było stosunkowo świeże. Duże, kiedy trawa była już mocniej przesuszona, a szczególnie wtedy, kiedy istniało zagrożenie pogodowe, kiedy mógł padać deszcz.

L
lepsy śpicek niz chlebicek (przysłowie)
– lepszy sen od kawałka chleba
lyska – grządka

lónty – różnego rodzaju strzępy, niepotrzebne, zużyte rzecz. Tak też nazywano siano, zgrabiane w tzw.” lónt”, rodzaj długiego kopczyka, zgrabianego tak najczęściej w celu przygotowania do zbierania.

Ł

łodubać – łuskać

M
maślołk
– mazgaj; drugie znaczenie: nazwa grzyba – maślak
mycka – czapka

N
na wyrost i spuchlizna
– za duże, na wyrost
naswołl – specjalnie
napasować – przymierzyć
narzycki – narzekanie, uskarżanie

nać – suche łodygi na polu po ziemniakach, na kartoflisku

O

P
przodzi
– przedtem
przisklybek – podlizaniec, lizus

przeca – przecież

piastować – nosić małe dziecko na rękach, tulić je, kołysać, śpiewać mu, nucić przy tej okazji jakieś melodie, piosenki
pyrtek – małe dziecko, takie które ledwo jeszcze chodzi i się przy tym chodzeniu potyka
pyrtać – popychać kogoś
przezwy – przedślubne, przedweselne  spotkanie młodych i rodziców.

R

S
skołzać dać
– przekazać, coś powiedzieć

sprzezywać – na kogoś nakrzyczeć

siekaniy – sieczka

Ś
ślojdra
– proca
ślajdra – centryfuga, urządzenie, które służy do ręcznego oddzielenia od mleka śmietanki i maślanki, zastąpione później napędem elektrycznym.
śpanga – spinka
ślimołk – ktoś powolny, niezdara

T – toć – tak

U

W
wymazać kómuś – sprwić lanie
wyrzinac – łobuz
wypołrtać – wypatroszyć
wydarzóny – udany, też ktoś uzdolniony

wyzguwać – wydłubywać, np. drzazgę z palca

wydubać – wyłuskać

 

Z
zugać
– szturchać
zgać się – zaczepiać, szukać zaczepki
zaruściały – zardzewiały
za jasna – pora dnia kiedy jest widno
za ćmołka – pora dnia kiedy jest ciemno
zetrzwej – wytrzymaj, zaczekaj

zarołz – zaraz

zbabrani – brudni

Powiedzenia i przysłowia:

Lepsi do gardy, gorsi do łopołki – słowo łopołka znaczy nosić. A więc ktoś tzw “lepszy”, może lepiej urodzony, ktoś o wyższym statusie społecznym, nie musiał ciężko pracować, a inni, tzw. “gorsi” – cokolwiek to znaczy –  po prostu “do roboty”!(powiedzenie zapisano w Domu Dziennego Pobytu w Biadaczu)

Lepsy fónt gyśeftu, jak cetnołr roboty – można to tłumaczyć dosłownie, że: Lepiej troszkę pohandlować niż ciężko pracować. “Fónt” (niem.) znaczy pół kilo. “Cetnołr”(niem.) 50 kilogramów, także porównanie bardzo ciekawe. Ciekawe co o tym sadzą współcześni handlowcy :)?

Skip to content